Wspomnienia Pana Dyrektora Piotra Bogusza
Kiedy zamykam oczy i wracam pamięcią do lipca 1995 roku, nie widzę murów szkoły, nowoczesnego boiska, hali sportowej ani tętniących życiem korytarzy. Widzę pole pszenicy i ogródki działkowe, po których spacerowałem jako młody tata z wózkiem. Wtedy, patrząc na ten krajobraz, zadałem sobie pytanie: „Jaka szkoła tu powstanie?”. Nie przypuszczałem, że odpowiedź na to pytanie stanie się treścią mojego życia przez kolejne trzy dekady. Objęcie funkcji dyrektora Szkoły Podstawowej nr 7 było jak skok na bungee. 1 lipca 1995 roku, z nominacją w kieszeni i głową pełną planów, zacząłem tworzyć coś z niczego. Pierwsze lata to był nieustanny „plac budowy”. Szkoła rosła na naszych oczach – od pierwszych dwóch segmentów, przez walkę o każdą ławkę i tablicę, aż po wielkie otwarcie hali sportowej w 2000 roku i boiska w 2016. Dziś mamy 35 sal lekcyjnych, w których uczy się 935 uczniów. Ja jednak wciąż pamiętam ten dreszcz emocji, gdy w 1995 roku witaliśmy pierwszych 253 uczniów w zaledwie jedenastu klasach. Często powtarzam, że szkoła to nie budynek – to ludzie. Nasz szkolny budynek ma swoją duszę... i swoje „duchy”. Do dziś uśmiecham się na wspomnienie dozorcy, który nie chciał pracować nocą przez dziwne trzaski dachu. Ten dźwięk „pracującego” drewna to dla mnie tętno tej szkoły. Najtrudniejszym momentem w ciągu tych 30 lat nie były jednak awarie czy remonty, ale cisza z wiosny 2020 roku. Puste korytarze podczas pandemii pokazały mi najwyraźniej, że bez uczniów ten piękny obiekt jest tylko „pustostanem”. Szczęśliwie, ta cisza dawno ustąpiła miejsca najpiękniejszej muzyce – szkolnemu dzwonkowi i gwarowi przerw. Nasza tożsamość wykuta została w spotkaniach z historią. Nadanie szkole imienia Żołnierzy Armii Krajowej było momentem przełomowym. Widok kombatantów – dziadków naszych uczniów, opowiadających o honorze i poświęceniu, zbudował fundamenty, na których stoimy do dziś. To dzięki nim i dzięki nauczycielom — filarom, którzy z niezwykłym zapałem i poświęceniem pracowali i pracują tutaj „Siódemka”, stała się marką, z której Świdniczanie są dumni. Dziś, w 2026 roku, z dumą patrzę na naszych absolwentów. Niektórzy z nich wrócili do nas jako nauczyciele, inni przyprowadzają tu swoje dzieci. To najlepsza recenzja naszej pracy. Moim marzeniem była kapsuła czasu i 20 marca 2026 roku to marzenie się spełniło. Wypełniona wspomnieniami uczniów, listami, zdjęciami i innymi pamiątkami zostanie otwarta w latach 2045-2046. W tym dniu zasadziliśmy również pamiątkowe drzewo — Dąb Wartości na pamiątkę 30 lat wspólnych marzeń, nauki i przyjaźni.
Wszystkim, którzy będą czytać te słowa, chciałbym im przekazać jedno: warto kochać wyzwania. Nawet jeśli na początku widzicie tylko pole pszenicy, z pasją i odpowiednimi ludźmi możecie tam zbudować coś, co przetrwa pokolenia. Dziękuję, że wspólnie tworzymy tę historię.
Piotr Bogusz Dyrektor SP7 w Świdniku (1995–2026)








