Szkoła Podstawowa nr 7

im. Żołnierzy Armii Krajowej w Świdniku

 

6 grudnia wszyscy uczniowie klas młodszych mieli ciekawe i niecodzienne spotkanie z … Mikołajem. Czy przyjechał do naszej szkoły z dalekiej Laponii? Zapewne tak.  A czy wiecie skąd wziął się zwyczaj obchodzony w Polsce 6 grudnia?

Dzisiejszy zwyczaj zawdzięczamy biskupowi Mikołajowi, który żył na przełomie III i IV wieku daleko stąd – w Myrze. Otóż biskup ten rozdał biednym i potrzebującym wszystko, co posiadał. Ciekawostką jest fakt, że nikt nie wiedział od kogo otrzymywał pomoc. Biskup Mikołaj odznaczał się wyjątkową pobożnością, dobrocią i empatią dla innych (empatia – zdolność odczuwania stanów innych osób). Był skromny, nie szukał rozgłosu i wdzięczności za swoją pomoc. Postać ta z upływem lat obrosła szeregiem mitów i legend.

Święty Mikołaj uważany był za opiekuna wdów, sierot, prześladowanych, a w niektórych krajach także za patrona szczęśliwych małżeństw i samotnych panien. Uważano go także za patrona marynarzy, rybaków i handlarzy morskich. Wierzono, że ci, którzy nosili przy sobie jego portret z kotwicą mieli zapewnione bezpieczeństwo na morzu i szczęśliwy powrót do portu. Na pamiątkę rozdania chleba, jakie miało miejsce w Myrze dotkniętej głodem nazwano go także opiekunem piekarzy.

W dzisiejszych czasach mikołajki obchodzone są 6 grudnia – w dzień imienin Mikołaja. Na świecie znane są pod nazwami: Santa Clause (USA), Mikulas (Czechy), Babbo Natale (Włochy), Helige Nicolaus (Niemcy), Julemanden (Dania).

Na Mikołaja czekają zwykle najmłodsi, jednak i dorośli liczą na otrzymanie skromnego podarunku od sympatycznego pana w czerwonym stroju.

Pamiętajmy jednak, że dawać prezenty jest o wiele fajniej niż je otrzymywać!